czytaj:

Pokazy pirotechniczne na zakończenie koncertu. Ostatnio spędzałem chwile wolne na koncertach. Jeździłem sporo po moim województwie i odwiedziłem wiele otwartych imprez. Nie żałuję, ponieważ było niesamowicie. Poznałem sporo ciekawych osobowości. Ale nie o tym chciałem. Na jednym z koncertów zostałem bardzo mile zaskoczony. Podczas ostatniej piosenki w niebo zaczęły wzlatywać petardy. Ktoś krzyknął: „wreszcie te pokazy pirotechniczne”. Ja byłem zdumiony, ponieważ nie wiedziałem, że w programie było to zapowiedziane. Ja tam sobie stoję na widowni, słucham ostatniego kawałka, a tu nagle huk, trzask i kolorki spadające na głowy ludzi. Niesamowite uczucie, gdy niespodziewanie ktoś wystrzela w niebo kilkanaście kolorowych fajerwerków. Ludzie też chyba zapomnieli o tym, że miały być pokazy pirotechniczne. Wszyscy jak niemi stali i patrzyli się w niebo. Już chyba mało kto, słuchał kapeli, która wychodziła z siebie, żeby zwrócić na siebie ponownie naszą uwagę. Tą przygodę najlepiej zapamiętałem, spośród tych które miałem, gdy byłem na różnych koncertach. Fajerwerki na zakończenie jakiegoś koncertu lub festiwalu to po prostu cudowna sprawa. Polecam dodać taki szczegół każdemu organizatorowi.